Dobry podjazd to kwestia warstw i frakcji, a nie ilości materiału. Wyjaśniamy, co układa się pod spód, a co na wierzch.

Podjazd, który po roku faluje i wybija się kamieniami, to zwykle nie wina materiału, tylko sposobu jego ułożenia. Kruszywo musi być dobrane do obciążenia i ułożone warstwami, bo to one przenoszą ciężar, a nie sama wierzchnia warstwa, którą widać.

Warstwa nośna

Pod spód idzie kruszywo o większej frakcji, najczęściej łamane, bo jego ostre ziarna zazębiają się i tworzą stabilną podbudowę. To ona dźwiga samochód i nie pozwala nawierzchni się rozjeżdżać.

Warstwa wyrównująca

Na wierzch trafia drobniejszy materiał, który wypełnia nierówności i daje gładszą powierzchnię. Jeśli podjazd ma być wykończony kostką, w tym miejscu pojawia się podsypka pod nią.

Pospółka czy materiał łamany

Pospółka, czyli naturalna mieszanka piasku i żwiru, sprawdza się przy lżejszych dojazdach i wyrównaniach. Tam gdzie jeżdżą cięższe auta albo dostawy, lepszy jest materiał łamany, który trzyma kształt pod naciskiem.

Zanim zamówisz materiał, warto policzyć ilość z powierzchni i grubości warstwy. Lepiej zamówić właściwą ilość od razu, bo dodatkowy kurs po brakujące kruszywo kosztuje czas, a nadmiar zostaje jako hałda na działce.